Wiele osób gotuje swoje wyroby w wodzie. Dlaczego?? Bo boją się, że ich rzeczy się spalą, lub po prostu nie wiedzą jak. Ja spróbuję pokazać wam, jak ja to robię.
Najpierw zbieram i robię jak najwięcej rzeczy z modeliny (dla satysfakcji ; p) . Później, wyjmuję blaszkę.
Biorę kawałek papieru, lub papier do pieczenia i kładę go na blaszkę. Następnie układam wszystkie rzeczy, starając się, aby się nie dotykały (po ostygnięciu mogą się skleić). Nastawiam piekarnik na 125 stopni celsjusza, kiedy piekarnik już się nagrzeje, wkładam blachę z wyrobami. Ustawiam sobie minutnik na 15 minut (dla mnie najlepszy czas), lub patrzę która godzina i liczę o której muszę wyjąć. Za ten czas oglądam telewizję, żeby czas szybko zleciał ;p Po piętnastu minutach wyjmuję, lecz jeszcze nie dotykam rzeczy (są gorące!) ale sprawdzam wykałaczką, czy stwardniały ( na początku są jeszcze trochę miękkie) Kiedy już ostygną maluję je lakierem do rzeczy z modeliny.
Co nam daje pieczenie modeliny, a nie gotowanie?
Przede wszystkim nasze wyroby mają ładniejsze kolory. Często na gotowanych pojawia się osad, co wygląda niezbyt "estetycznie" ;d . Poza tym nie odpadają części od naszych rzeczy ^^
To już koniec tego posta, myślę, że wam pomogłam, i że dzięki mnie wasze wyroby będą ładniejsze : )
Podziwiam osoby, które przeczytały to do końca :D